Kaski rowerowe to dość kontrowersyjny temat w świecie bmx-ów. O tyle ile jeszcze dirtowca czy parkowca idzie zobaczyć w kasku tak 99% streetowców zachowuje się jakby założenie kasku było równoznaczne z orchidektomią czy też wytatułowaniem sobie na czole słowa debil.

W ogóle kto o zdrowych zmysłach uważa, że ludzie w ogóle nie związani z tym sportem będą kręcili z niego konkretną bękę widząc go w kasku jednocześnie widząc 40 letnią matkę jadąca na rowerze w kasku do pracy (serio spotkałem się z takim argumentem na nie jeżdżenie w kasku). Prawda jest tak, że 90% ludzi ma w głębokim poważaniu to czy jeździmy w kasku czy też nie a nawet znajdzie się w tej grupie kilka osób z grupy „a nie mówiłam” albo „i tyle z twojego popisywania się” i w ogólnym rozrachunku można dojść do wniosku, że albo będą ślepo machać głowami za argumentami których nigdy w życiu nie postawili albo będą się cieszyć z czystej polaczkowatości, że komuś kto się wychylił stała się krzywda.

Ale wracając do tematu, bardzo mi się nie podoba to, że nie uświadczymy w żadnym filmie rowerowym streetowca w kasku… Nie oszukując się bmx w przeciągu kilku lat stał się naprawde dużym interesem, firmy bmx-owe mają wielki wpływ na rozwój sportu i kierunku w którym się rozwija wybierając swoich prosów do teamów czy tworząc swoje produkty. Wracając do rdzenia artykułu takie firmy mają potężny wpływ na świat rowerowy, więc dlaczego nie dają przykładu bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku nakładając na swoich zawodników obowiązku jeżdżenia w kasku?

Bo chyba każdy wie, że głowa to najważniejsza część naszego organizmu, więc dlaczego wszyscy uważają, że to głupie by ją chronić. Często zadając pytanie dlaczego nie jeździsz w kasku słyszę całą falę argumentów mówiących o tym jakie to kaski rowerowe są ciężkie, jak ograniczają widoczność i jak bardzo głowa się w nich poci od ludzi którzy nigdy w życiu nie mieli owego ochraniacza na łbie… Po za tym co z tego, że się głowa poci przecież po sesji na streecie nie idzie się odrazu na randkę czy na imprezę… Ale to rozkmina na inna okazję.

Prawda jest taka, że kaski rowerowe są po ta aby ratować życie i chronić nas przed tym żeby przy nie udanym 18 nasz szary budyń zwany mózgiem nie rozlał się na chodniku. Dlatego drogi streetowcu następnym razem gdy będziesz rozmyślał nad tym jakiego fullcapa założyć na ten swój kaczan zastanów się czy nie lepiej by było wybrać normalnego orzecha i w spokoju o swoją głowę katować tęgie wiksy na betonie nie myśląc o tym jakie to kaski rowerowe są nie modne.

5/5 (1 Review)
Ten wpis został umieszczony w Wpisy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *