Aby lepiej zrozumieć czym jest rama downhillowa należałoby zacząć od napisania czym w ogóle jest downhill. Downhill racing jest dyscypliną w której riderzy pokonują wyznaczoną trasę w dół wzgórza. Trasy składają się z różnych rodzajów nawierzchni oraz przeszkód. Na takiej trasie można spotkać tzw. Rock i Root Gardeny (kamienne lub korzenne sekcje) które są odcinkami trasy gdzie występuje dużo gęstsze nasilenie danego elementu. Układa się sekcje gdzie 90% trasy pokryte jest kamieniami wielkości mikrofalówek 🙂 lub wymywa się ziemię aby wyeksponować korzenie. Na takich trasach możemy również spotkać gwałtowne spady zwane dropami czy też hopy. Zadaniem każdego ridera jest przejechanie trasy w możliwie najkrótszym czasie. Zależnie od formy zawodów mierzone są dwa lub jeden przejazd. Wygrywa zawodnik z najlepszym czasem.

 

Więc z samej definicji można wywnioskować, że sprzęt przeznaczony do zjazdu musi być nie tylko wytrzymały ale też jego geometria musi sprzyjać dużej powtarzalności podczas jazdy, stabilności oraz musi ułatwiać wykonywanie szybkich przejazdów. Przez lata eksperymentowano z różnymi kątami główki, skokiem tylnego wahacza, liczbą punktów obrotu, materiałem ramy, rozmiarem osi czy suportu.

 

W latach 90 skok ram sięgał 10 cali czyli 254 mm skoku, aby zobrazować jak bardzo polecieli po bandzie wystarczy sobie wyobrazić, że motor crossowy posiada około 300 mm skoku na tylnej osi ten skok pozwala na naprawdę szybką jazdę w trudnym terenie przy dużych prędkościach oraz na naprawdę długie loty ale taki motor sam bez ridera waży 100 kg w porównaniu z 20 kg rowerem z tamtego okresu. Następnie stopniowo zaczęto odchodzić od tak dużego skoku aż osiągnięto pułap 8 cali czyli około 203 mm ten skok jest wykorzystywany do dzisiaj i wychodzi na to, że jest na dzień dzisiejszy jest to najlepsze rozwiązanie.

 

Jeśli chodzi o kąt główki to z roku na rok kąt jest coraz mniejszy, zwiększa to stabilność podczas dużych prędkości, lepiej wybiera nierówności podczas szybszej jazdy, dawniej zakładano, że rower zjazdowy potrzebuje dużej amortyzacji przy skokach stąd strome kąty główki, jak się potem okazało, w trakcie zjazdu zawieszenie można wykorzystać lepiej.

 

Na światowym poziomie niezmiennie króluje Carbon, daje on największą sztywność przy najniższej wadze, jednak dla przeciętnych zjadaczy chleba dalej aluminium jest najlepszym stosunkiem sztywności i wytrzymałości do ceny.

 

Punkty obrotu to trochę bardziej skomplikowana sprawa, zadaniem zawieszenia jest jak największa czułość na nierówności terenu, jak najlepsze wybieranie skoków, nie usztywnianie zawieszenia podczas hamowania oraz nie przenoszenie energii na napęd oraz jak największa izolacja bujania podczas pedałowania.

 

Różne rodzaje zawieszenia oraz liczba punktów obrotu posiada swoje plusy oraz minusy, zawias jednopunktowy daje największą czułość, ale jednocześnie nie izolują pedałowania przez co rower się cały buja podczas pedałowania przez co energia z pchnięć częściowo pochłaniana jest przez zawieszenie, jest to układ bardzo dobrze wybierający nierówności, mocno obciążający tylny amortyzator oraz bardzo słabo współpracujący z pedałowaniem.

 

Aktualnie najpopularniejszym rozwiązaniem jest system Horst który po 25 latach panowania na rynku utracił swoją licencję patentową przez co przez ostatnie lata trafił pod “strzechy” rozwiązanie Horst jest bardzo dobrym rozwiązaniem przy zachowaniu niskiej ceny produkcji jednak wysoka cena wykorzystania licencyjnego powodowała, że wiele firm zrezygnowało z tego rozwiązania, po utracie ochrony patentowej ramy z tym systemem zawieszenia pojawiły się w ofercie wielu marek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *